Z życia Studentki, czyli sesja za pasem!

środa, 10 stycznia 2018



Chyba każdemu studentowi styczeń kojarzy się głównie z jednym- nieubłaganie zbliżającą się sesją zimową! Muszę przyznać, że pierwszy semestr studiów przeleciał mi w oka mgnieniu, dopiero co  oswajałam się z nowymi przedmiotami, a lada chwila będę z nich pisać egzaminy! Większość moich rówieśników przeżywa teraz dokładnie to samo, co ja- stres i niepewność, jak będzie wyglądać pierwsza sesja w naszym życiu i czy uda nam się ją zaliczyć?!
Oczywiście, nie sposób przecenić wagi systematycznej i regularnej nauki! Jeśli natomiast większość mijającego semestru wypełniały huczne imprezy i inne integracje, to... moim zdaniem nic straconego :) Do egzaminów zostało jeszcze trochę czasu, więc myślę, że poświęcając teraz swój czas na naukę, można jeszcze przyswoić bardzo dużo wiedzy!
Jak ja się przygotowuję do pierwszej sesji?



Organizacja
Organizacja swojego czasu odgrywa kluczową rolę! Miałam wiele podejść do papierowych dzienników czy kalendarzy ale nigdy nie spełniały swojej roli. Z pomocą za to przyszedł mi elektroniczny kalendarz, dzięki któremu jasno i wyraźnie widzę swoje cele na dany tydzień. W gorącym czasie kolokwiów i egzaminów jest naprawdę nieoceniony! Inaczej chyba nigdy nie zdołałabym spamiętać wszystkich tych dat i ważnych terminów :)


Determinacja
"Nie chceee mi sięęe", "Chce mi się spaaaać!"- nie zliczę, ile razy podobne zdania usłyszałam od znajomych ze studiów (w drugą stronę też to działa!).. Szarobura pogoda i zmierzch, który zapada tuż po 15 raczej nie pomagają studentom w tym trudnym okresie! Ale naprawdę warto znaleźć w sobie motywację i energię do nauki, tak by zdać wszystko w pierwszym terminie a potem bez przeszkód cieszyć się upragnionymi feriami!



Uśmiech
Przyswajanie wiedzy jest dla mnie o wiele łatwiejszym procesem, gdy jestem w dobrym humorze! Wtedy od razu wzrasta poziom mojej efektywności :) Staram się nie myśleć, że nie zdążę, że JAK JA TO WSZYSTKO POZALICZAM?!, stawiam za to na optymistyczne podejście i uśmiech na twarzy!

Metoda małych kroków
Wszystko jest trudne, zanim stanie się proste, no ale od czego zacząć, jak tu zostało pięć obszernych działów do przerobienia z matmy, trzy prezentacje i ogarnięcie wszystkich notatek?! Dla mnie zbawieniem jest metoda małych kroczków, czyli po prostu podzielenie nauki na mniejsze partie. Gdy się uporządkuje materiał, to jego przyswojenie nie wydaje się już być takie nierealne!









A Wy jak się przygotowujecie do sesji? Jestem bardzo ciekawa Waszych sposobów! A może to Was już/jeszcze nie dotyczy?


Czytaj dalej »

Things I learnt in 2017

piątek, 5 stycznia 2018

Rok 2017 był rokiem pełnym wyzwań, miłości i ekscytacji, ale też rokiem stresu i rozczarowań. 
W ciągu tych 365 dni dużo mnie nauczył i nie chodzi mi tu o wiedzę wyniesioną ze szkolnej ławy. 






1. Walcz o rzeczy, na których Ci zależy
_________________



Miniony rok jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że o rzeczy wartościowe trzeba mocno powalczyć. Nic, co warto mieć, nie przyjdzie do mnie, gdy będę komfortowo oglądała serial pod miękkim kocykiem. "Wyjdź ze strefy komfortu" brzmi bardzo pseudopsychologicznie, ale odkryłam, że te słowa mają duże znaczenie. 



Najlepsze rzeczy w 2017 zdarzyły mi się tylko dlatego, że w ostatniej chwili, gdy już chciałam powiedzieć sobie "dobra, odpuszczam", przemogłam się i wyszłam im naprzeciw.


_____________________________

 2. Wszystko, co najlepsze jest wciąż przed Tobą

Czasem spotykają nas rzeczy, na które nie byliśmy przygotowani lub które mieliśmy nadzieję nigdy się nie wydarzą. Nieodstanie się do wymarzonej szkoły, choroba kogoś bliskiego czy porażka na jakimkolwiek polu życia często w naszych oczach jawią się jako swoisty koniec świata. 2017 rok nauczył mnie, że niezależnie od tego jak beznadziejnie wygląda sytuacja, słońce następnego dnia wschodzi i wszystko się stabilizuje! Wierzę, że życie przygotowało dla nas milion cudnych niespodzianek a za zakrętem złych sytuacji czekają na nas wspaniałe chwile, być może nawet lepsze niż te dotychczas.



3. Nie da się uszczęśliwić wszystkich

 Gdy byłam młodsza, bardzo brałam do serca to, co inni myślą na temat mnie, tego, co robię czy tego, jak wyglądam. Ludzie próbowali mnie zaprogramować, popychając mnie w różnych, często sprzecznych ze sobą kierunkach. Pragnęłam, by wszyscy mnie lubili i mieli podobne zdanie. Chciałam dogodzić wszystkim, zapominając przy tym, kogo przede wszystkim powinnam uszczęśliwić.


2017 rok nauczył mnie, że powinnam stawiać siebie na pierwszym miejscu. I to wcale nie jest egoizm. 
Fot. Darek Ślusarski

A Wy czego nauczyliście się w 2017 roku? :*






Czytaj dalej »

Meet my Happy Place! | Bye bye 2017

sobota, 30 grudnia 2017


Wszędzie pełno podsumowań, każdy rozlicza się z postawionych rok temu celów, a ja jak zwykle troszkę na przekór! Choć kalendarz wskazuje na zimę, ja myślami wciąż powracam do lata i marzę o tej opaleniźnie ze zdjęć :) Początek właśnie kończącego się roku był przepełniony stresem i obowiązkami związanymi z maturą, jednak myśląc o nim, pierwsze co nasuwa mi się do głowy, to Teneryfa!


Wraz z upływającym czasem, to miejsce jawi mi się, jak wyjęte rodem z najpiękniejszej bajki! I to wcale nie ze względu na krajobrazy, choć te zapierały dech w piersiach!


Chyba nigdzie indziej 
nie czułam się tak wolna, szczęśliwa i beztroska 
jak na tej wyspie.


I mimo, że mieszkanie metr od oceanu, nocne kąpiele w Atlantyku czy piękne plaże są cudownym wspomnieniem, to właśnie za tym poczuciem niczym niezmąconego szczęścia tęsknię najbardziej!
Mijający 2017 rok był najbardziej obfitującym w nowe wrażenia rokiem w moim życiu! Jeśli miałabym sobie czegoś życzyć w nowym roku, to z pewnością tylko tego, by dalej doświadczać, odkrywać i jaaak najwięcej podróżować! Pragnę, by 2018 był wypełniony wyzwaniami i rzeczami, które zrobię po raz pierwszy. Zbyt długa stabilizacja sprawia, że czuję się jak w klatce i moje serce aż rwie się, by uciec w nieznane.


W Nowym Roku życzę Wam, kochani, żebyście nigdy nie zgubili odwagi w sięganiu po marzenia. Niech ten rok należy do Was! 




Z czym najbardziej będzie Wam się kojarzył 2017 rok?


Czytaj dalej »

It's Christmas time! XO

poniedziałek, 25 grudnia 2017




Od dawna czekałam na ten czas! Czas bliskości, ciepła domowego ogniska, przepełniony blaskiem wigilijnej magii. Mam nadzieję, że w całym tym pędzie i wirze przygotowań nie zapomnieliście o tym, co najważniejsze..
Dla mnie definicją Świąt jest miłość- to właśnie ona odgrywa główną rolę podczas tej najważniejszej w roku kolacji. Pięknie przybrana choinka, suto zastawiony dwunastoma potrawami stół i dźwięk kolęd w tle z pewnością są miłym dodatkiem, ale bez otwartych serc wszystko to traci na wartości!



Życzę Wam, Kochani, abyście potrafili doceniać i celebrować tak wyjątkowe chwile. Żebyście nie czuli goryczy rozczarowania, gdy po odpakowaniu prezentu okaże się, że to nie najnowszy iPhone X czy Xbox. Nie zapominajmy nigdy, że tego co najważniejsze nie da się kupić, wszystko to jest ukryte w naszych sercach!  Pozwólmy, by świąteczna magia nas dotknęła i przepełniła miłością!


zza kulis

Jak mijają Wasze Święta?

Czytaj dalej »

Moje ostatnie naście!

wtorek, 19 grudnia 2017



Nie mam pojęcia, kiedy zdążyłam przeżyć dziewiętnaście wiosen! W chwilach takich jak te, uświadamiam sobie, z jak zawrotną prędkością pędzi czas. Pamiętam, jak dziś, gdy rok temu wyprawiałam przyjęcie z okazji moich osiemnastych urodzin.                                                                                                Byłam wtedy tak podekscytowana wkraczaniem w dorosłość!


A dziś ta dorosłość i samodzielność towarzyszy mi na każdym kroku.     
Nie lubię podsumowań, analizowania przeszłości.. Z całych sił, szczególnie w ostatnim czasie, staram się żyć chwilą i czerpać z życia garściami. Ale ten rok był rokiem wyjątkowym, chyba żaden poprzedni nie obfitował w tyle przeżyć, zapierających dech w piersiach chwil i zmian. Moje życie różni się diametralnie od tego sprzed osiemnastych urodzin. Wspomnienia cudownych podróży  jeszcze bardziej wyostrzyły mój apetyt na odkrywanie świata. 


Wiele wydarzeń i sytuacji odcisnęło wyraźny ślad na moim życiu. Studniówka, która była jedną z najpiękniejszych nocy, jakie przeżyłam! Matura, która była nie tylko sprawdzianem wiedzy, ale też mojej wytrwałości i determinacji. Śnieżna Praga i malownicza, fascynująca Wenecja! Trzy upalne niezapomniane miesiące spędzone na największej z Wysp Kanaryjskich! Dostanie się na wymarzoną uczelnię, która była moim celem od gimnazjum. Mogłabym tak wymieniać bez końca.. ale nic, co się wydarzyło, nie byłoby tak piękne bez otaczających mnie ludzi. Jestem niesamowicie wdzięczna, że obecnie znajduję się w miejscu, w którym jestem; z takim zapałem i energią do stałego rozwijania się, poznawania, odkrywania..
Życzę sobie aby ten rok był równie intensywny, nieprzewidywalny i aby nigdy nie zabrakło w nim ciepła miłości ani przyjaźni.



Maaaasa życzeń, która do mnie dziś napłynęła, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że otaczają mnie wyjątkowi ludzie! Piękne uczucie widzieć, ile osób życzy ci wszystkiego, co w życiu najlepsze <3 
Dziękuję!



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia